Serwis pomaga znaleźć najlepszych fachowców z poszczególnych branży. Opinie internautów na temat firm, świadczących usługi na rynku polskim, pozwalają trafnie wybrać odpowiedniego fachowca, którego właśnie potrzebujecie.

Serwis o fachowcach

Jeżeli chcesz podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami, ostrzec lub zachęcić do korzystania z usług danej firmy, prosimy dodaj opinię na jej temat na naszym portalu.

24825 FACHOWCÓW,  111420 OPINII,   W TYM DZIŚ DODANO 12

Szukaj w serwisie


Ostatnio wyszukane w serwisie:

Sprawdź fachowca






Dodaj fachowca


Usługa bezpłatna

Certyfikat WZOROWY FACHOWIEC Firmy z Certyfikatem

Twoja reklama

Napisz do nas

Wyniki dla: Marcin Jeglorz

Marcin Jeglorz - Budowlaniec
Śląskie , Bojszów Szkolna , 44-160 Bojszów Kom.: 514-389-403 , e-mail: martin.jeglorsch@wp.pl
Opis działalności: roboty budowlane, remonty
OPINIA: Natomiast odnośnie samej „pseudo” firmy pana Jeglorza: Jest nierzetelny, nieprofesjonalny i robi rażące błędy: - bardzo dużo opowiada, robi świetne wrażenie, ale nic za tym konkretnego nie idzie, - nie potrafi czytać projektu (m.in. w efekcie tego dom nam za wysoko postawił, gdyż ścianki fundamentowe wybudował o 30 cm za wysoko), - wprowadza jednostronne zmiany w stosunku do projektu (w efekcie czego m.in. musimy docieplać trzy ściany przy budynku jednowarstwowym !!!!!! - twierdzi, że jest profesjonalistą, a jak się później okazało prowadzi firmę na lewo. Miał wcześniej, ale przez długi i nieprawidłowości – musiał zamknąć, - przed zimą (mimo wielokrotnych próśb) nie przykrył nam dachu, przez co śnieg i woda lały się przez całą zimę do środka, co nie jest najlepsze dla ścian z ytonga, - nie potrafi nawet silikonów poprawnie położyć i zamontować baterii prysznicowej – tu mam zdjęcia do wglądu z innej budowy pana Jeglorza. Notorycznie kłamie i kręci: - obiecywał, że jest profesjonalistą i realizuje tylko jedną budowę na raz, żeby ją skończyć w trzy – cztery miesiące i dopiero wziąć się za następną. Jak się okazało później, bierze po kilka robót na raz, w czego efekcie u nas budowa trwa już ponad rok, a dalej prace są niedokończone (brak komina, brak ścianek pod orynnowanie, brak pokrycia dachu nad garażem, nieskute progi, brak prawidłowego wykonania posadzki betonowej w garażu – w efekcie do dzisiaj mamy tam piasek, dziura w dachu !!!). Na nasze prośby od października 2020 roku, żeby dokończył - kręci, kłamie, że zrobi, tylko zawsze „coś mu wyskakuje”, - non stop obiecuje, że do tygodnia określona rzecz zostanie zrobiona (strop, komin, wieńce, krokwie), po tygodniu, że jeszcze chwilę, i tak przez kilka miesięcy, - od października 2020 roku, w związku z przekroczeniem terminu zakończenia robót na nasze nieskończone prośby obiecuje, że przygotuje harmonogram zrealizowania opóźnionych prac, którego to harmonogramu do dzisiaj nie otrzymaliśmy !!!! Występują u niego nieprawidłowości w przedstawianych rozliczeniach: - przy budowie stanu surowego na rozliczeniach pojawiają się pozycje kompletnie niezwiązane z budową stanu surowego, jak np. silikony, trzony do grabi, piany (sic), - na rozliczeniach widnieją pozycję, które są po stornie wykonawcy – jak np. sprzęt (wiertła, rękawice, pace, nożyki, młotki, koparki itp.)!!! Z budowy znikają materiały !!!!!!! - Pan Jeglorz bez ustalenia i poinformowania zabierał z budowy materiały, za które zapłaciliśmy: u nas zniknęły m.in. bloczki fundamentowe, stemple drewniane, palety, które Pan Jeglorz po prostu sobie zabrał, a jak się zorientowaliśmy, że ich nie ma, to na nasze pytania odpowiadał, że wziął je i sprzedał dalej, bo nam już były niepotrzebne, a pieniądze nam odda. Do dzisiaj tych pieniędzy nie ma !!!!!! Non stop bierze zaliczki, które potrzebuje na już, bo jutro będzie robił, a z których się nie rozlicza: - od nas w ten sposób dwa razy wziął zaliczkę na komin, a komina dalej nie ma – pieniędzy też nie, - wziął pieniądze nad heblowane krokwie pod przeszklenie dachowe. Kłamał i kręcił, że za dwa-trzy dni będzie montował. Następnie, że krokwie są u niego ale skręca je u siebie w Bojszowie i przyjedzie z gotowymi na budowę, żeby szybko zamontować. Jak się okazało, nawet tych krokwi nie zamówił. - wziął kaucję na wypożyczenie młota w wysokości 1.500 złotych (pomimo, że jak później sprawdziłem w Ramirencie kaucja wynosi 600 zł). Oczywiście kaucja do nas nie wróciła. - ponadto wziął 181.500 fatalna  
Zamieszczone wpisy są prywatnymi opiniami gości serwisu. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Ranking FachowcówRegulamin serwisu   Polityka PrywatnościPolityka Prywatności   Opinie o firmachCertyfikat „WZOROWY FACHOWIEC”   Wyszukiwarka FachowcówKontakt z Redakcją